Wpadnij tu do mnie koniecznie :)

środa, 15 maja 2013

Do kawy co nieco.

Taką puszkę kawową zmalowałam. Nic wielkiego, trochę żartobliwie, bo i motywów kawowych nie miałam wielu. Wystawiłam ją na konkurs kawowy w Krainie Czarów . I mimo, że zgłoszeń było tylko trzy, przyszłomi konkurowac z pięknie wykonanymi pracami. Dostałam wyróżnienie, a to zawsze miło  :) Dziękuję za oddane głosiki :)
Bardzo mi miło, że dołączyły do bloga nowe osoby. Witam was ciepło i zapraszam do odwiedzin i komentowania :)





piątek, 10 maja 2013

La mode illustree

W poprzednim wpisie wspominałam o moich zdobyczach z pchlego targu. Zachwyciłam się wtedy paroma kartkami francuskiego czasopisma o modzie "La mode illustree". I kupiłam za małe pieniądze kilka kart z przepięknymi rycinami. Moje karty pochodzą z roku 1884, 1887 i 1908 roku. Tylko ta ostatnia jest już kolorowa. Oczywistym jest, co przyciągnęło moją uwagę - to damy w pięknych kapeluszach z fantastycznie upiętymi włosami w sukniach z epoki. Ponieważ nie mogłam usiadziec spokojnie, wrzuciłam hasło w google i tu totalny zawrót głowy, może zechcecie też skorzystac, a jest w czym wybierac: La mode illustree
Oszalałam wprost ze szczęscia  - nic tylko drukowac i koniecznie odswieżyc język francuski ;)






Bardzo chciałabym podziękowac Kindze z bloga Szczypta Magii za wyróżnienie. Bardzo mi miło i cieszy mnie ta nagroda :) Jednak zanim nominuję moją listę 11 blogów, trochę pewnie będę się musiała namyslec, bo ostatnio moja aktywnosc blogowa prawie w zaniku.


Oto odpowiedzi na twoje pytania:
1. Jaki jest Twój ulubiony kolor?
zielony w całej swej gamie

2. Co lubisz robić w wolnym czasie?
wyjechac w góry, nadrabiac czytanie

3. Czy masz rodzeństwo?
mam dwóch braci

4. Mieszkasz w domu czy w bloku?
obecnie w bloku

5. Lubisz spacerować? 
lubię

6. Jesteś duszą towarzystwa czy samotnikiem?
to chyba powinni ocenic inni, bardziej mi w strone introwertczną

7. Jakie filmy lubisz oglądać?
ostatnio polskie, dobre dramaty, psychologiczne
 
8. Jakiej słuchasz muzyki?
chyba nie słucham tylko country i popularnej młodzieżowej papki
 
9. Czy oglądasz kreskówki? 
bywa, że oglądam

10. Czy masz jakiś znienawidzony przez siebie nawyk?
nie mam

11.  Co lubisz w ludziach?
poczucie humoru, otwartosc 

czwartek, 18 kwietnia 2013

W pepitkę

W czarno-białą, z domieszka szarego antracytu. Ostatnio zrobiłam taką oto skrzynkę. Skrzynka oczywiscie pochodziła z gratów w second-handzie i była paskudnie machoniowa na wysoki połysk, poza tym w srodku też nie prezentowała się pięknie. Wyczysciłam ją już dawno temu i tak leżała, bo nie miałam sprecyzowanego pomysłu. Mam nadzieję, że metamorfoza mi się udała.
Na wierzchu folia scrapowa, o której myslałam, że to kalkomania ;) Na nic zdały się próby przeniesienia tegoż wydruku metodami odpowiednimi dla kalkomanii ;)) Ubawiłam się tymi próbami, radziłam koleżanek i w końcu dałam za wygraną, nakleiłam ją po prostu. Błyszczała się niemiłosiernie i nierówno, więc góra została pokryta matowym lakierem V33.
W srodku cała masa reperacji, doklejanie bocznych deseczek, zdzieranie, pokrycia z flocka z wieka, malowanie, papier ryżowy a na spodzie wysciółka z filcu. Reliefik wykonałam przy użyciu preparatu Grunt Gesso z Renesansu. Przyznam, że całkiem miło się nim pracuje, rozprowadza się gładko i dosyc szybko zasycha. Tak więc skrzynka w nowej szacie na skarby, przydasie i inne drobiazgi dla fanów czarno-białych motywów :)

A tak jeszcze apropos gazetowych nadruków i motywów. W niedzielę nabyłam na kramach staroci przy mojej plaży fantastyczne artefakty w postaci gazet o modzie "La Mode Illustree" z roku 1884, 1887 i 1908!
Jeszcze nie sprawdziłam czy są belgijskie czy francuskie w każdym razie po francusku, i zawierają fantastyczne ryciny modowe z tak pożądanymi w dekupażu damami  i wzornictwem z tamtego okresu. Ta z 1908 zawiera już kolorowe ryciny. Wrzucę fotkę niebawem :) Cieszyłam się jak dziecko, bo kosztowało to niewiele, więc tym bardziej warte było zgarnięcia.






czwartek, 28 marca 2013

Jajecznie

Święta tuż tuż i choc juz trochę odpusciłam z robótkami, to jeszcze jajka wciąż "na tapecie".
Oba wykonałam na żywo na Eierbeurs w Wassenaar. Miały tylko przygotowaną powierzchnię. Tulipanowe wczesniej pokropkowałam, a jajo z pawiem wczesniej było skrakowane. Użyłam tu kraku Perfetto Large.
Krak nie przebija przez motyw chyba tylko dlatego, że wzór jest bardzo bogaty i dużo się na nim dzieje.
Tulipankowe zgłosiłam do konkursu na forum dekupażowym Kraina Czarów. Przyszło mi konkurowac z taką iloscią pięknych prac, że nie zostało zauważone, ale wcale mnie to nie dziwi :)
Jajka w pełnej krasie :)




Witam też ciepło nowych obserwatorów i wszystkich odwiedzających. Dziękuję za miłe komentarze :)
Życzę wszystkim radosnej i pogodnej Wielkanocy! Dołączam bukiet krokusów z własnego ogródka :)



wtorek, 12 marca 2013

Mega jajecznica ;)

Ostrzeżenie: TO BĘDZIE DŁUGI POST I DUŻO ZDJĘĆ POKAŻĘ. ;)
W końcu udało mi się ogarnąc się po targach-kiermaszu. Było fantastycznie - i mimo, że miałam mało jajek, bo tylko dwadziescia kilka sztuk, co na początku wywołało u mnie konsternację i lekką panikę - szybko pozbyłam się kompleksów ubogiej ciotki ze Wschodu ;) Prezentowałam się na targach pierwszy raz, toteż dekupażowe jajka wzbudzały sporo zainteresowania i przez dwa dni, przez bite siedem godzin dziennie robiłam pokaz, cierpliwie wycinając, naklejając, lakierując a do tego produkując się w objasnieniach w tubylczym języku.
Ludzie mieli takie cudeńka, że dostałam oczopląsu. Poznałam masę ciekawych twórczych osób, mogłam popytac o wszystko i podotykac tych wszystkich przepięknie zdobionych jajeczek. Głównie malowanych gwaszami, akwarelą czy akrylami. Tutaj link do slajdów z tegorocznych targów.  I jest tez filmik, cały po holendersku, ale proszę się nie zrażac: film. Obok mie siedział miły pan z Belgii, który miał kram  z niesamowitą iloscią wydmuszek strusich, gęsich, kaczych, indyczych a nawet czaplich (błękitnych) czy dzikich łabędzi (seledynowych i ciemnozielonych).
Mogę się też pochwalic małym sukcesem, moje niebieskie jajko zajęło drugie miejsce w konkursie na "Jajko w kolorach delfse blauw". :) A poza tym udało mi się sprzedac kilka sztuk, w tym jedno jajko robione na miejscu. Kupujący je pan cierpliwie czekał, aż doschnie kolejna warstwa lakieru. Co prawda, temu jednemu nie zrobiłam zdjęcia, ale nic nie stoi na przeszkodzie zrobic sobie jeszcze raz takie jajko, bo zaopatrzyłam się też dobrze.

 





















Dużym zainteresowaniem cieszyły się jajka ozdobione kurpiowskimi kogutami, wycinankami. W ogóle to sprzedałam na sztuki prawie wszystkie ludowe serwetki, a także byłam namawiana na sprzedaż białej wyszywanej serwety, którą miałam na stoliku - ta jednak nie byla moja - dziękuję Aldonie za wypożyczenie.


  
A tu jeszcze przygody z transferem na jajkach, nie jest to łatwe, ale możliwe że papier był za gruby, albo mi brakło cierpliwosci ;)


Dotrwał ktos do końca? ;)

piątek, 8 marca 2013

To już, tuż tuż...

Już za mniej więcej godzinę zaczyna się nowy dzień. Dzień dla mnie w jakis sposób ważny. Jutro bowiem będę uczestniczyc jako wystawca w Eierbeurs. Corocznej imprezie-targach-kiermaszu dotyczącej ozdabiania jajek i tego wszystkiego co się wokół jaja kręci; zajrzyjcie na stronę. Głównie prezentują się tam osoby malujące wydmuszki, ale i są takie oryginały jak wytwórcy jaj z czekolady czy z drewna. Ja będę reprezentowac technikę decoupage; co jak powiedział mi pan Wim - organizator na targach w Wassenaar jest nowoscią i nie ma osoby która by tworzyła w tej technice, ani też osoby z Polski.
Wydaje mi się, że ktos dekupażujący - sądząc po zdjęciach - pokazywac się będzie w Arnhem.

Pisząc maila do organizatorów, pomyslałam sobie - a co mi tam - najwyżej mnie odrzucą, a tu sprawy przyjęły taki obrót, że jeszcze dokańczam to i owo.. W ogóle to chciałabym tu podziękowac Anji Brummer-Parze, za to że kiedys, prawie rok temu napisała mi o tym, że odbywa się cos takiego jak Eierbeurs. Wtedy było raz, że za późno, a dwa nie zdobiłam wtedy gęsich wydmuszek. Podziękowania numer dwa wędrują do Joanny - koleżanki z Forum Kraina Czarów, za niesamowita dostawę, którą odebrałam -  i tu uwaga ;) - w Święta Bożego Narodzenia ;))))

Tak więc trzymajcie za mnie kciuki jutro i w niedzielę, bo oprócz tego, że będę pokazywac, będę też na miejscu ozdabiac. Jestem prawie spakowana,, cos tam się dosusza, cos jeszcze muszę wykończyc przy pomocy pistoletu na gorący klej. Zdjęcia pokażę jutro ze stolika, bo nawet nie zdążyłam w domu pofotografowac.
Jeszcze szczegół; o tym, że prezentuję się na targach widac na stronie Exposanten4, myslę, że po imprezie będą dostępne też fotki z Wassenaar. No i jeszcze - jest też konkurs, w którym biorę udział, na jajko w kolorach delftse blauw - czyli tradycyjny kolor w sztuce zdobniczej  Holandii (ale tego jajca niestety na razie nie mogę pokazac).


piątek, 15 lutego 2013

À la carte...

Dzis w menu mam jajka. A dokładniej - to wydmuszki gęsie, które zaczęłam robic jeszcze zanim się na dobre nie rozchorowałam. Kaszel tak mną targał, że trzęsłam się jak osika. Nie brałam się za nie przez dwa tygodnie; niedawno polakierowałam. Teraz będę nadganiac stracony czas, tym bardziej, że motywy leżą wycięte. Przyznam, że bardzo spodobał mi się print-room.
I odkryłam, że można go robic nie tylko w czarno-białym wydaniu. Na zdjęciach jest nie skończona niebieska wydmuszka, która będzie miała niebieski tył. Wielkanoc już niedługo, więc mam nadzieję, że cos jajecznego jeszcze zaprezentuję.